• Bieganie według planu treningowego

    Bieganie to sport wyjątkowo indywidualny. Każdy ma swoją motywację, aby trenować, a najlepsze jest to, że można to robić po swojemu. Nie ważne, ile biegasz i jak. Jednak apetyt rośnie w miarę… biegania. Chcemy więcej, lepiej, szybciej… Zaangażowanemu biegaczowi przyda się więc plan biegowy. Do czego służy? Jak go dobrać? CZYTAJ WIĘCEJ
  • Bieganie zimą, bieganie w śniegu – czyli jak się przygotować na najgorsze?

    Jak mówią słowa piosenki: „… nasza zima zła”. Kto zna ten kawałek, może jednak zanucić dalszą część: „… my się zimy nie boimy!”. Bo czego się bać? Dobrze przygotowany biegacz wie, że ani śnieg, ani mróz, ani żadne warunki atmosferyczne (no dobra, poza gradem i lawiną błotną) nie są w stanie przeszkodzić w treningu. Jak się wobec tego przygotować do swojej pierwszej, biegowej zimy? CZYTAJ WIĘCEJ
  • Wiosna, odchudzanie, czas na to potrzebny

    Stawiamy sobie ogrom celów. Trudno, tak skonstruowana jest dzisiejsza rzeczywistość. Nie można inaczej. Przez to poszukujemy szybszej i łatwiejszej drogi niemal we wszystkim, co robimy. Nie ma w tym w sumie nic dziwnego, bo tak jesteśmy zaprogramowani, gdyż ideę drogi na skróty promują wszystkie środki masowego przekazu na świecie. Bombardowani jesteśmy reklamami w czasopismach, które usiłują lub może nawet skutecznie wmawiają nam, iż do schudnięcia potrzebujemy kilka minut dziennie. Jesteśmy gotowi zapłacić każdą kwotę za materiały, które wystarczy, że choćby obiecają sposób na skuteczne przyciągnięcie sukcesu wyłącznie za pomocą myśli, tak żebyśmy nie musieli absolutnie nic robić. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Rusz głową, by ciało chciało

    Nieróbstwo kosztuje. To fakt niezaprzeczalny. Nieroby generują koszty, swym nieróbstwem pośrednio i bezpośrednio uderzają w ludzi świadomych, światłych i oświeconych. Cierpią na tym oni sami, ich rodziny i w końcu nasza biedna służba zdrowia, gdyż nieroba trzeba częściej leczyć, wydawać na niego znacznie większe kwoty. Bo przytrafia się zawał, bo miażdżyca, bo cukrzyca, bo nadciśnienie tętnicze, bo choroba wieńcowa i otyłość zarazem. Nierób sam sobie jednak winien, bo albo mu się nie chce, co jest najgorsze, albo żyje w nieświadomości, co też w sumie nie umniejsza jego winy. CZYTAJ WIĘCEJ